Jessie

Imię i nazwisko
Jessie
Lokalizacja
Milton Keynes
WWW

Podróżniczka poszukująca swojego miejsca w świecie. Obecnie: wolontariuszka. Jessie lubi zachody słońca, pomarańcze, piwo i książki.

  • Czwartek, 26 stycznia 2012

    • 14:33

      Powiedzialam mu, ze go lubie. dostal ataku histerii.

    • 14:32

      [^kocimokiem] i ja wlasnie mam tak samo.... pffff ;-/

  • Piątek, 20 stycznia 2012

    • 09:06

      Czas na zjedzenie sniadania: 2 minuty. Ale czas na blipowanie to ja mimo wszystko zawsze znajde.

  • Czwartek, 19 stycznia 2012

    • 18:54

      Postawilam sobie na szybko tarota. moje zycie nie zapowiada sie optymistycznie!

    • 18:18

      Mam ogromn pracy domowej z angielskiego... To nie jest dobra wiadomosc

    • 14:18

      Noc jak kazda inna....

    • 09:53

      Dzis teatr caly dzien. A potem... the vampires diaries! Wzium wzium.

  • Środa, 18 stycznia 2012

    • 09:34

      to nie moj dzien. Jestem nieszczesliwa. Bez powodu.

  • Wtorek, 17 stycznia 2012

  • Poniedziałek, 16 stycznia 2012

    • 09:21

      Uwielbiam poniedzialki, od czasu gdy poniedzialek jest moim dniem wolnym ;-) Ale i tak mam dzis duzo do zrobienia. Zaczne od zrobienia..... kawy!

  • Niedziela, 15 stycznia 2012

    • 20:04

      Ja: Ten chlopak jest bardzo niesmialy. Moja mama: Jagna z Chlopow tez byla niesmiala. Nie smiala nikomu odmowic.

    • 12:41

      wybieralam zdjecia do wydrukowania. Zafundowalam sobie niechcacy podroz sentymentalna w jego ramiona...

    • 10:05

      Bo nigdy nie wiadomo co do Ciebie moze przyplynac ;-/

      default picture
    • 10:00

      Mysli niespokojne!

  • Sobota, 14 stycznia 2012

    • 09:00

      I do tego snil mi sie pan J. To pewnie dlatego burcze od rana! Jestem burczaca.

    • 08:53

      No jak jest zimno! -2!! Nastepnym razem przeprowadze sie do jakiegos cieplego kraju ;-/

  • Piątek, 13 stycznia 2012

    • 16:33

      Ludzie Wschodu sa niebezpieczni!

    • 13:21

      lunch time. Dzis lunch gotuje kolezanka z Indonezji. Strach sie bac... serio, a myslalam, ze to JA nie umiem gotowac ;-/

    • 11:59

      Kawa z cynamonem!

    • 08:35

      Powinnam najesc sie witamin.

  • Czwartek, 12 stycznia 2012

    • 09:47

      posluchajmy!
    • 09:03

      Sny to ja mam prosze panstwa kosmiczne!

  • Środa, 11 stycznia 2012

    • 19:55

      Czas na zajecia z angielskiego. Umre chyba....

    • 11:58

      Wysylam aplikacje! Fajnie! A teraz powinnam napisac jakis artykul, albo felieton dowcipny.

  • Wtorek, 10 stycznia 2012

    • 11:01

      Mieszkam w UK juz 11 miesiecy. To wystarczy... Czas na zmiany!

    • 11:00

      I znowu zachcialo mi sie przeprowadzic. Dla siebie tym razem proponuje Hiszpanie lub Wlochy.

  • Piątek, 6 stycznia 2012

  • Wtorek, 3 stycznia 2012

    • 09:54

      kawa z cynamonem!

  • Niedziela, 1 stycznia 2012

    • 18:13

      A tak bylo wczoraj ;-) Londyn - jupiii!

      default picture
    • 18:13

      Po-sylwestrowo. Leze!

  • Czwartek, 22 grudnia 2011

    • 23:12

      I na swieta jestem w UK. To bedzie dopiero dziwna sprawa.

    • 23:12

      Sentymentalnie. Znowu. O niee

  • Wtorek, 6 grudnia 2011

    • 09:55

      Jestem nafaszerowana kawa. Dzis: trening.

  • Poniedziałek, 5 grudnia 2011

    • 16:39

      Sennie mi bardzo.

  • Piątek, 2 grudnia 2011

    • 00:13

      Dobranoc bliposfero!

    • 00:13

      People come in to our life for a reason, season or a lifetime!

    • 00:12

      Wszystko ma sens.

    • 00:11

      Jesli nie przestaniesz odprawiac czarow zostaniesz wydalona ze wspolnoty!

  • Środa, 30 listopada 2011

    • 08:46

      to by bylo na tyle. energia: - 300.

  • Środa, 23 listopada 2011

    • 17:11

      No i UK. W PL bylo cudownie! ;-)

  • Piątek, 11 listopada 2011

    • 21:50

      Spakowalam juz nawet suszone kalamarnice!

    • 20:36

      Pakuje sie! Ta dam!!

    • 17:53

      A jutro... A juz jutro... aj ! nie moge sie doczekac!

    • 17:51

      wyglada na to, ze dzis w pokoju wolontariuszy bedzie bardzo wielu wolontariuszy.

  • Środa, 9 listopada 2011

    • 10:57

      hmmm... To hdzie teraz? Co teraz?

      default picture
    • 10:42

      No nic nie dziala. No nic. Wcale a wcale. I wciaz nie wiem czy przyjade sama do PL czy nie.

  • Wtorek, 8 listopada 2011

    • 22:48

      Metoda na licho!

    • 22:38

      dobra, padam na twarz. a dzis powinnam jeszcze pouczyc sie angielskiego i wypelnic bardzo wiele papierow.

    • 09:53

      Ah... i wczoraj obudzil sie we mnie maly chemik. Rozpisalam wzor alkoholu etylowego na scianie w pokoju wolontariuszy :/

    • 08:20

      Pijana wczoraj rozpisywalam zaproszenia na talerzach papierowych. Oj tak. W piatek jets impreza.